czwartek, 25 lutego 2010

Coś, co wyszło...w mniemaniu moim :)

Lutownica kontra decoupage a całość pokryta lakierem dającym efekt porcelany. Sama się zachwyciłam, a kolczyki dodaję do moich ulubionych. Maki zawsze są piękne...

wtorek, 23 lutego 2010

Nienawidzę jej, ale chciałabym pokochać :)




Lutownica...spędza sen z powiek...wierci w wyobraźni..aż dłonie swędzą...ale co ją w nie wezmę, to naklnę się jak pijak w bramie :) Czasem wyjdzie czasem nie. Wyżej zdjęcie witrażowych kolczyków - mogą być, chociaż oko znawcy wie co nie gra i macha paluszkiem :) To dopiero tak naprawdę moje szóste witrażowe kolczyki, więc można wybaczyć :)
I tak w ogóle to witam na moim blogu :)